tlo
pasek
top

Aktualności:

- podane terminy zajęć do indywidualnego wyboru
- uczestnicy sami ustalają terminy zajęć
- wszystkie zajęcia i imprezy odbywają się w salach: ul. Gdańska 67
- indywidualne lekcje tańca również dla par ślubnych
- wszystkich chętnych chcących trenować w Klubie Tańca Sportowego "Napoleon" zapraszamy do naszej szkoły tańca.

Narodziny tańca flamenco

Początków tańca flamenco należy szukać w ubogim życiu człowieka dawnych czasów. Ponieważ nie dysponował on żadnymi instrumentami muzycznymi, akompaniował sobie do śpiewu za pomocą prostych środków artystycznych takich jak stukanie obcasów, pstrykanie palcami, klaskanie, uderzanie w bębny, pobrzękiwanie żelaza, gwizdanie na trzcinowych rurkach itd. Zatem z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że pierwsze rytmy flamenco narodziły się w oparciu o rytualne recytatywy, pieśni religijne, narodowe piosenki, krzyki handlarzy i wykonywane bez akompaniamentu muzycznego serenady ulicznych łotrów, modlących się, zakochanych i skazańców. Gorące uczucia, nadzieje i rozczarowania, radość i niepocieszony smutek systematycznie przybierały formę wyraźnych rytmów i stanowiły podstawę dla dalszej twórczości.

Taniec flamenco nie jest związany z położeniem geograficznym. Zatem nie można traktować go jako specyficznego tylko dla jednej części Hiszpanii – Andaluzji. Chociaż Cyganie woleli zawsze suchy i ciepły klimat tej krainy, najbardziej sprzyjający koczowniczemu trybowi życia, taniec flamenco nie jest wyłącznie tworem andaluzyjskim. Sztuka ta powstawała i w jaskiniach Sacromonte w Granadzie, i nad brzegami rzeki Tajo, i w pałacach, i na podwórkach sklepików w Barcelonie.

Pieśni flamenco systematycznie wzbogacano choreografią i nie można się temu dziwić, ponieważ taniec rodzi się tam gdzie jest rytm. Zawsze pojawiał się artysta, który jako pierwszy zaczynał tańczyć popularne pieśni flamenco. Mówi się, że Antonio El Pintor wymyślił zapateado, Rosario Monche (Mejorana) – soleares; Joaquin El Feo – tientos; Juan Canches (Estampio) – alegrias, Vincent Escudero jako pierwszy wykonał cygańską siguiriy’ę oraz rutnę wykonywaną bez muzycznego podkładu tylko do pstrykania palcami i postukiwania w drewnianą podłogę; Pilar Lopez wprowadziła do siguiriyi i tientos szczękające kastaniety; Antonio opracował taniec do pieśni kowalów – martinete; Rosario podarował nam taniec taranto; Flora Albaisin i Manolo Vargas jako pierwsi wykonali serranos; Roberto Iglesias w „Krwawym weselu” po raz pierwszy tańczył do melodii tarilli i nianas; La Chunga stała się pierwszą wykonawczynią tona.

Na początku tancerze i tancerki byli specjalistami w konkretnych tańcach: kobiety tańczyły soleares, tangos, alegrias oraz fandangos; mężczyźni – zapateado, farrukę, alegrias, garrotin i bulerias. Jednakże potrzeby widzów zmusiły tancerzy do rozszerzenia repertuaru. Mężczyźni zaczęli tańczyć kobiece style, a kobiety – męskie.

Cafe Cantates

W historii sztuki andaluzyjskich Cyganów, bez względu na ich pochodzenie – indyjskie, arabskie czy egipskie, była niewątpliwie epoka czystej improwizacji, epoka bezinteresownej tanecznej twórczości rodzinnej z dala od postronnych oczu. Kiedy powstały grupy flamenco występujące za opłatą, kiedy zaczęto organizować zawody w zapateado dla profesjonalistów, taniec flamenco stracił swoją żywiołowość i naturalność. Wyjątki stanowiły tylko improwizowane występy dla wąskiego kręgu znawców. Zatem flamenco w czystej pierwotnej formie spotyka się coraz rzadziej: nie ma go już w jaskiniach Sacramonte w Granadzie, ani w małych kawiarniach, ani tym bardziej w dużych salach koncertowych. Zakażone komercją jest bez przerwy falsyfikowane nadmiarem wyniosłych i zbyt pewnych siebie wykonawców , którzy za kilka monet lub wygodny kontrakt gotowi są wydobyć wszystko ze swojej egzotycznej urody i z odziedziczonego po przodkach wyczucia, wyzwalając w ten sposób burzę zachwytu na tzw. galach tylko dlatego, że są młodzi i zwinni. Prawdopodobnie można gdzieś jeszcze zobaczyć resztki zapomnianej kultury tańca i blaski sławnej przeszłości flamenco, której pragną służyć historyczni artyści wykonując swoje improwizacje na grupowych czy to solowych występach.

W XIX wieku w większych miastach hiszpańskich pojawiają się pierwsze cafe cantates. Jednymi z najbardziej znanych były Cafe Burriero i Cafe Silverio w Sewilli (której nazwa pochodziła od nazwiska znakomitego kantatora Silverio Franconetti), czy Cafe de Chinitas w Maladze lub Cafe de la Madrid (gdzie występowały gwiazdy flamenco). Barcelona także mogła pochwalić się kilkoma znanymi miejscami tego typu. Jedną z pierwszych była Cafe Joaquina Escanio znana pod nazwą „Senior Escanio”. Później pojawiły się także inne: Alkazar, Cafe Sevilla, Cafe Juanito Eldorado, Cafe Masia.

W 1915 roku Cafe Masia przeszło na własność osiadłego w Ciudad Condal znakomitego gitarzysty Miguela Borrulia, założyciela artystycznej dynastii Borrulia. Nieprzeciętne umiejętności organizatorskie oraz niepospolite wyczucie pomogły mu przyciągnąć do siebie wielu znakomitych artystów. Wystarczy wymienić kilku z przedstawicieli trupy występującej na scenie tej kawiarni (wkrótce przemianowanej na „Vilia Rosa”), aby pokazać jak kwitło w niej życie artystyczne całkowicie przyćmiewając inne kawiarnie. Śpiewała tutaj Pastora Pavon (La Ninia de los Peynes), występowali Manuel Torres – w pełnym znaczeniu tego słowa „król siguiriyi”, Manuel Valeho – kantator i wykonawca fandango i bulerias, Joaquin Vargas (El Coho de Malaga) – występujący kilka sezonów pod rząd.

Z upływem czasu w Vilia Rosa pojawiały się nowe gwiazdy. Pośród nich był Paco Lusena, który zadedykował Barcelonie „Tango cygańskie” i stał się dzięki temu niezwykle popularnym. Urodziwy śpiewak i znakomity gitarzysta miał w zwyczaju na swoich występach otwierających sezon, psuć gitarę, ponieważ uważał, że po naprawie będzie ona miała lepsze brzmienie.

Miguel Borrul był nadzwyczaj wybredny przy doborze kantatorów i trancerzy, i ci którzy chcieli u niego tańczyć musieli dopasować się do wysokiego poziomu grupy. Największy rozkwit Cafe Vilia Rosa przypadł na okres między pierwszą a drugą Wojną Światową. W tym czasie cafe otrzymało nazwę „Świątynia flamenco”. Występowały w nim wówczas Juana Vargas (La Macarrona) i Magdalena Seda (La Malena) pochodzące z miasta Jerez, nieprześcignione wykonawczynie alegrias; Rafaela Valverde (La Tangera) – znakomita tancerka farruki; Concha (La Chicharra) – z gracją wykonująca „crispin” obecnie zapomniany już żartobliwy taniec katalońskich Cyganów, w którym tancerka zdejmowała po kolei po jednej części garderoby, tak że pod koniec zostawała tylko w ostatniej wewnętrznej warstwie spódnicy. 30 lat później Trini Borrul wykonała ten zabawny taniec według własnego stylu i przerobiła go na striptiz.

Córki właściciela kawiarni – piękna Julia, która była modelką znakomitego kordowskiego malarza Romero do Torresa, oraz jej siostry Izabel i Concha Burrul, wcześnie objawiające swoje umiejętności taneczne, od dziecka brały udział w przedstawieniach, przy czym to właśnie Koncha jako pierwsza wykorzystała w alegrias kastaniety.

Z nie mniejszym rozgłosem tańczyli mężczyźni. Wystarczy choćby wspomnieć sewiliańczyka Faico, twórcę farruci. Jego maniera wykonawcza była podchwycona i uzupełniona przez innych tancerzy – Antonio Ramiresa i Manuela del Rio (El Mohigongo).

Można także przypomnieć nazwiska Antonia Vidalia (Antonia del Bilbao), znakomitego mistrza zapateado; Rafaela Vega (El Cinciliero) partnera tancerki La Beli Otero, z którą wyjechał do Rosji; Jose Molina, który pod koniec swojego życia uczył w szkole tańca w Barcelonie.

W Vilia Rosa także występował tancerz El Batato wspaniale wykonujący farrukę i chuflę - odmianę bulerias. Jego akrobatyczne skoki przyciągnęły uwagę rosyjskiego impresario Sergieja Diagilewa kilkakrotnie odwiedzającego cafe. Diagilew zaproponował mu wyjazd za granicę, ale po pewnym czasie doszedł do wniosku, że bariera językowa jest nie do przekroczenia. Tancerz przestał więc pracować dla Diagilewa, który tłumaczył to tym, że El Batato nie osiągnął jeszcze wystarczającej perfekcji w tańcu (w rzeczywistości miał on dopiero 18 lat!).

Z nieprzemijającą sławą w cafe występowali także Manolilo de la Rosa i dwóch innych tancerzy, którzy potem poświęcili się nauczaniu flamenco. Stworzyli oni swój system poruszania rękoma i własną metodę zapateado. Byli to Juan Sanchez (Estampio) i Francisco Leon (Frascilo) mąż Francisci Gonzales (La Cici) do końca życia uczącej jego systemu w Madrycie.

Opuszczając scenę wielu tancerzy, takich jak Coronas, Batista, bracia Paco i Vincent Peyes, Enrique i Federico Lara, Lombardero, Concha Borrul, zostawało w Barcelonie i zajmowało się nauczaniem tańca flamenco.

Upadek cafe cantates datuje się na rok 1910, kiedy flamenco przenosi się na estrady tzw. tabalaos flamencos. Ze względu na coraz większą komercjalizację i odcięcie od korzeni, flamenco zaczyna tracić swój naturalny wyraz i koloryt. Próbę uratowania oryginalnej muzyki flamenco podjęli Manuel de Fallia i Frederico Garcia Lorca, którzy wspólnie zorganizowali w 1922 roku konkursu flamenco w Granadzie. Pomimo tego flamenco było nadal w złym stanie i dopiero kolejny festiwalu tej muzyki w Kordobie 1956 roku zapoczątkowało powrót świetności flamenco.

Niewątpliwie zasługa rozpowszechnienia flamenco na świecie przypadła Siergiejowi Diagilewowi. W maju 1921 roku włączył on do programu rosyjskiego baletu występującego w Paryżu w teatrze Gaite Liryque przedstawienie flamenco w postaci takiej, jak było grane w hiszpańskich tawernach. Kostiumy i dekoracje do przedstawienia zaprojektował Pablo Picasso. La Minerita zatańczyła malaguenę, Rohas i El Tiehero – tango cygańskie, Maria de Albaisin – farrukę, Estampio – alegrias, Rubia de Jerez – alegrias i żywy garrotin, Gabriela Claviho (Gabriela Garrotina) wesoły garrotin, a na zakończenie La Lopez i El Moreno wykonali aragońską jotę, osiągając sukces wśród zagranicznej publiczności.

baner